Mimo, że już wakacje (mamy nadzieję, że wspaniale wypoczywacie) za sprawą pięknego wiersza napisanego przez Babcię naszej uczennicy z klasy III E powróćmy do wspaniałego wydarzenia w naszej szkole, a mianowicie do musicalu „KOT W BUTACH”:

Co to była za impreza !

Znów w „Odkrywcach” wydarzenie-

– teatralne przedstawienie!

Czy uwierzysz drogi bracie,

że kot w butach na plakacie?

– Toć to Brzechwy bajka znana-

– konstatuje Zuzi mama.

– Fajna ale bardzo długa,

czy wystawić ją się uda?

 

– Wtedy Zuzia zaraz powie-

– chcesz, to z Tobą się założę,

że ten występ  będzie super !

Wątpisz? a znasz moją grupę?

 

Marcin – tancerz i sprawdzony

niegdyś w rolach jasełkowych;

Dominika, w innej szkole,

ćwiczy w teatralnym kole;

Maja chodzi na gitarę;

a Amelka gra na pianie;

Iza pięknie deklamuje,

nie ma u nas takiej drugiej.

 

A i pozostałe klasy

wystawiły same asy.

Show nad show’y, nawet w „Romie”

mogliby poradzić sobie.

– To muzyczny teatr przecież,

znasz go dobrze głupstwa pleciesz!

Wiem co mówię , droga mamo.

Dzieci tańczą i śpiewają,

Spektakl zwie się musicalem,

zatem się nie mylę wcale.

– Życzyć trzeba powodzenia.

Trwają próby , a premiera?

– Pyta mama pójść gotowa

– Powiem kiedy będzie pora.

– Kto ma nad całością pieczę?

Program trudny moje dziewczę.

– Wiem o Pani Małgorzacie,

która wraz z choreografem

i muzykiem mężem swoim,

za realizacją stoi.

Projekt zrodził się w świetlicy,

na świetlicę można liczyć.

 

I w efekcie jest premiera.

Grupa widzów się przedziera

do największej Sali w szkole,

gdzie jak w bajce, o mój Boże !

Piękna, przeogromna scena,

stoi zamek, szumią drzewa,

błyszczą światła w tle muzyka…

Dreszcz emocji nas przenika.

Gwarem wypełniona Hala,

a publiczność osłupiała

oczekuje przedstawienia.

 

Wnet radosna brać wybiega –

tańczy, zwinnie podskakuje,

śpiewa oraz deklamuje,

w strojach pięknych, jak w operze.

Czy już myślą o karierze?

 

Całość, stwierdzam, perfekcyjna

i nie jeden pewnie przyzna,

że zadatek na aktora

maja wszyscy z tego grona.

 

Król, króliki i królewna;

Kot przebiegły, mysz zaklęta;

Jasiek, ochmistrz i dwór cały…

Czy ich z Bajki pamiętamy?

 

Entuzjazmem dyszy sala,

radość wielka, brawa, brawa ….

 

A ja szepczę – o trwaj chwilo,

Boże, jak dziś było miło!

 

 

Warszawa, Kwiecień 2017

 

Zofia Tyszkiewicz (babcia Zuzi)